ZŁOTA LINIA Grupa Twórców

ZŁOTA LINIA Grupa Twórców
 ZŁOTA LINIA grupa twórców

Złota Linia

ARTYŚCI POECI WYSTAWY - MAJÓWKI ARTYSTYCZNE DOKUMENTACJA - KATALOGI TEKSTY Z KATALOGÓW I INNE KONTAKT

MALISZEWSKA-GRUCA Monika - poezja

Dane kontaktowe
Monika Maliszewska-Gruca - poezja  

Monika Maliszewska-Gruca

Gryfice, Polska


tel:

e-mail:
zamiastmnie@interia.eu
WWW:
 

Notka biograficzna
Monika Maliszewska-Gruca

Urodziła się 31 października 1968 roku.
Odkąd pamiętam... interesował mnie Człowiek i Jego świat. Podróżuję zatem ścieżkami ludzkich przeżyć środkiem komunikacji zwanym: słowo, a wiersze moje... niech będą jak listy do Czytelnika z takich właśnie podróży.
W 2010 roku ukazał się tomik poezji „...Punktochwile...”,
w którym staram się wędrować po niby odległych a jednocześnie jakże bliskich sobie chwilach, łączyć je punktami znaczenia, pytać, znajdować odpowiedź i znów pytać...

„Panta rhei”
...a każda filiżanka kawy smakuje inaczej

W 2010 roku ukazał się tomik poezji „Punktochwile…”,
w którym staram się wędrować po niby odległych
a jednocześnie jakże bliskich sobie chwilach, łączyć je punktami znaczenia, pytać i znajdować odpowiedź i znów pytać.

Założycielka grupy poetyckiej "Śmigła"
Galeria prac Artysty

w sadzie

Ty nawet kiedy śpisz
to biegniesz

i słyszę tętent Twojej krwi
i uniesienie widzę brwi

i bieg oddechu słyszę

kiedy ociera się o ciszę

z pokoju obok
kosmyk światła
po przedpokoju się wałęsa
pozwala dostrzec drżącą myśl
na Twoich rzęsach

i na policzku Twoim kładę
dłoń nasączoną dniem
tej jednej nocy pozwoliłam
oddychać myślom Twoim lżej

i nocny stóp zwolniłam bieg
i ciszę rozpędziłam ciemną
i przyszedł świt

i Ty

nade mną
 

Monika Maliszewska-Gruca - W sadzie



***

odepnij mnie
ze wszystkich napięć
najwięcej ich noszę na karku

i szyja nabrzmiewa nimi
lewostronnie

odepnij
guziki ciemności
co jak przydługa sukienka plącze mi stopy

odepnij mnie
ze mnie

jeśli potrafisz

 

Monika Maliszewska-Gruca - ***


Tramwaj zwany codziennością...

i tak się snujeMY
Panie i Panowie
od tego co jest
do tego o czym byśMY
od okna do drzwi
czasami
od drzwi do okna
ten drugi wariant myślę
zdecydowanie przyjemniejszy
no... może mniej bezpieczny
biorąc pod uwagę wysokie piętra
kobieta to nawet może powiedzieć zalotnie:
wysokie obcasy
a więc snujeMY się
od niedzieli
do poniedziałku
po kawałku
czy może w kawałku
pomiędzy bólem głowy
kiedy na północnym dla odmiany
(a i tak prawie jak u Remarque’a)
zachodzie
bez zmian
a uśmiechem
kiedy budzi nieliterackie zupełnie słońce
(ono istnieje... przypomnnieć tylko chciałam)
i snujeMY
się
na trzy czwarte
a czasami bez taktu
(bo słyszeć rytm
to jeszcze nie znaczy
mistrzostwo świata
na parkiecie)
i snujeMY
siebie
i swoje sny
meteopaci
chorzy na pogodę ducha
......................
odłamek niedzielny
znów wpadł mi w oko
ciebie, który pod oknem
przepraszam
nie słuchaj

Monika Maliszewska-Gruca - Tramwaj zwany codziennością...

 
ZŁOTA LINIA
grupa twórców