ZŁOTA LINIA Grupa Twórców

ZŁOTA LINIA Grupa Twórców
 ZŁOTA LINIA grupa twórców

Złota Linia

ARTYŚCI POECI WYSTAWY - MAJÓWKI ARTYSTYCZNE DOKUMENTACJA - KATALOGI TEKSTY Z KATALOGÓW I INNE KONTAKT

STOCKA Monika - proza, poezja

Dane kontaktowe
Stocka Monika - pisarka, proza, poezja  

Monika Stocka

tel:

e-mail:
monika.stocka@gmail.com
WWW:
http://literyjakkwiaty.wordpress.com/

 

Notka biograficzna

Monika Stocka

Z urodzenia wrocławianka, z wykształcenia filolog,
z natury poszukująca.
Piszę z dzielenia włosa na czworo, kiedy końcówki supłam ze sobą i tą cienką liną próbuję łączyć dwa światy; ten tu i ten tam. Niczym akrobata, ostrożnie stąpam, nie patrząc w dół.
I drżąc, chodzę w tą i z powrotem. Piszę z otchłani,
z pustego pokoju, w którym słowa muszą umeblować przestrzeń. Z serca w zastoju i regularnego oddechu. Żeby uderzyć w dzwon na fałszywy alarm i leniwego kota obudzić. Nadmiar łez wydusić. Nie piszę z utraty ale chęci posiadania. Życia. Nawet wymyślonego…
 
Galeria prac Artysty
Monika Stocka
 

Więcej na http://literyjakkwiaty.wordpress.com/  


Miasto

Szukam miasta z wolnymi krzesłami. Z rękawiczką na chodniku lub
witrynie sklepu, w którą mogę wślizgnąć palce bez wysiłku ale i bez
pozostawiania pustych przestrzeni. Z szybami, w których zobaczę coś
innego niż siebie, jakiś gest może albo zaproszenie. Miejsce.

Szukam miasta szepczącego moje imię do snu ruchem tramwajów.
Z pętlą autobusową podkreślającą literę z moich inicjałów. Świateł
spoczywających na moim ramieniu jak ptaki, które chciałyby rzucić
jakiś cień. Chcę w nim odpocząć.

Szukam miasta, gdzie chodnik ułoży się do moich śladów, gdzie dłonie
przechodniów będą witać moje ubranie każdego dnia jak własne, głaskając
bez sinych odcisków. Gdzie moje ciało będzie się splatać z rzędami
kamienic i będę znała klucz do wszystkich drzwi, albo będę umiała go
wymówić w lokalnym języku.

Szukam miasta z wolnymi krzesłami. Z nowym fotelem przy starym stole,
na którym czeka herbata. Może nawet już zimna. Miasta, którego imię
mnę w kieszeni płaszcza po cichu, i jak pantofelek kopciuszka próbuje je
dopasować do znajomych ulic. Ale nic się nie składa, głos nie brzmi, cegły
nie trzymają się ścian i stoję wśród ruin. Bucik nie pasuje do bajki.

Tęsknię za moim miastem. Za dźwiękiem jednego słowa rozłożonym
na deszczowych szynach, które mnie zaprowadzi za rękę do miejsca.
W moim mieście.

Pod krzesłem.

Znoszone kapcie.

Więc czekam…

Jestem?
 

Monika Stocka - Miasto


* * *

już nie budzą mnie światła
tramwajów
nocą
moje sny po szynach cicho jeżdżą
z ciemności łowią
ryby
(muszą się przecież czymś zająć)

noc zapada teraz z drugiej strony
tam
gdzie nie widać na odległość rąk
zmarznięta i sama
spokojnie czeka
bo wie (że wrócę do domu)
 

Monika Stocka - ***

 
ZŁOTA LINIA
grupa twórców